
Termin coraz bliżej, a pogoda nad wyraz "rozpieszcza" nas wokoło. Anka wymęczona przez upały coraz gorzej znosi ciąże, jednak to nie powstrzymało nas przed zrobieniem paru pstryków do rodzinnego albumu. Nawet ja załapałem się na wspólną fotkę z dziewczynami (podziękowania w stronę twórcy samowyzwalacza :) )

Fajnie fajnie Ankę pofotografowałeś!
OdpowiedzUsuńJeszcze sie doczekacie, spoko spoko :-)